„Terra Dirlova” – przypuszczalnie takie właśnie miano nosiła XI-wieczna osada, na terenie której znajduje się dzisiejsze Darłowo. Jej mieszkańcy utrzymywali się z rybołówstwa, przetwórstwa ryb, żeglugi morskiej i tkactwa. U swoich początków osada znajdowała się we władaniu książąt sławieńsko-słupskich, potem księcia gdańskiego Świętopełka, a następnie księcia Rugii, Wisława II. W 1312 r. uzyskała prawa miejskie, a następnie trafiła w ręce Brandenburczyków, w których pozostawała do 1347 r. Potem rządy nad nią objął zięć Kazimierza Wielkiego, książę wołogoski z dynastii Gryfitów, Bogusław V. Darłowo zawdzięcza mu budowę Zamku Książąt Pomorskich i swój gospodarczy rozkwit, który w 1412 r. zaowocował oficjalnym przyjęciem miasta do Hanzy. Spośród kolejnych książąt z rodu Gryfitów, noszących lubiane w tym rodzie imię Bogusław, do podniesienia rangi Darłowa przyczynił się zwłaszcza Bogusław X wychowany przez Jana Długosza, ożeniony z córką Kazimierza Jagiellończyka, Anną. Rozbudował on darłowski zamek i sprawił, że Darłowo, które rocznie przyjmowało do swego portu ok. 100 statków, stało się jednym z najważniejszych miast bałtyckich.
Bogusław X objął w Darłowie rządy w 1459 r., po śmierci urodzonego na darłowskim zamku, syna Warcisława II, Eryka I Pomorskiego, który w 1397 r. został oficjalnie koronowany na króla Danii, Norwegii i Szwecji, w 1439 r. zaś i na początku lat 40 XV został zdetronizowany z tych trzech tronów, po czym powrócił do Darłowa.
Ostatnim z dynastii Gryfitów, siedzącym na darłowskim zamku był książę Bogusław XIV. Po jego śmierci w 1637 r. miasto wraz z całym księstwem zachodniopomorskim dostało się w ręce Brandenburczyków. Już za rządów Bogusława XIV Darłowo dotknęła seria kataklizmów, w tym sztormów i pożarów. Po śmierci księcia doszły do tego epidemie i kolejne pożary oraz wyniszczające skutki wojny trzydziestoletniej. Do drugiej połowy XVIII w. kiedy odbudowano i zmodernizowano port, miasto przeżywało gospodarczy zastój. Wielkim dobrem dla Darłowa okazała się okupacja napoleońska, gdy zdarzało się, iż do portu nie przyjmowano żadnego statku. Darłowianie zajęli się wówczas wyjątkowo opłacalnym i zakrojonym na szeroką skalę przemytem luksusowych towarów brytyjskich.
W połowie kolejnego stulecia Darłowo zaczęło robić karierę nadmorskiego letniska, którą to z powodzeniem robi do dzisiaj. Zniszczenia II wojny światowej szczęśliwie ominęły miasto. Po wojnie jego niemiecką ludność wysiedlono, zastępując ją polskimi osadnikami. Wówczas zmieniono także obowiązującą do 1945 r. niemiecką nazwę Darłowa - Rügenwalde na polską.
Legenda o Białej Damie
W darłowskim zamku, przy odrobinie szczęścia można spotkać na swej drodze zjawę. A jakże, darłowski zamek ma fason jak należy! To księżna Zofia, córka Bogusława IX, zwana też „Białą Damą” darłowskiego zamku. W lekkich...
Legenda o strażniku Kościoła Mariackiego
Kościół Mariacki też niewolny jest od krążących wokół niego podań. Ponoć co kilka lat, w jego wieży pojawia się sam diabeł. Ludzie gadają, że przybiera postać sowy i czeka na miejskiego strażnika, z którym pragnie zagrać w karty....
