test mix_2
Darłowo jest najcudowniejszą miejscowością ponieważ posiada na port handlowo-rybacki w którym można obserwować przypływające statki. Jest to niemała radocha zwłaszcza dla najmłodszych. Sezon od dawna inaugurowany jest przez Międzynarodowym Zlotem Historycznych Pojazdów Wojskowych – Darłowo tętni w tym czasie życiem jest to niemała okazja zobaczenia odrobiny historii z bliska z możliwością dotykania eksponatów. Czysta i szeroka plaża wilgotne przepełnione jodem powietrze i zachęcające do kąpieli bałtyckie morze – to dodatkowe i niezmienne zalety miejscowości. Jako kurort nadmorski Darłowo zaprasza do korzystania z bogatej oferty noclegowej wypoczynku na plaży i aktywności letniej – tutejsza okolica jest bogata w piękne szlaki spacerowe i rowerowe. Również ilość lokali gastronomicznych jest bardzo dużabez trudu można znaleźć zimne piwko i smażoną rybkę dla najmłodszych władze organizują gros zabaw w postaci wesołego miasteczka.
Rodzaj obiektu:
Szukaj po nazwie:
Cena do:

Legenda o strażniku Kościoła Mariackiego


Kościół Mariacki też niewolny jest od krążących wokół niego podań. Ponoć co kilka lat, w jego wieży pojawia się sam diabeł. Ludzie gadają, że przybiera postać sowy i czeka na miejskiego strażnika, z którym pragnie zagrać w karty. Swego czasu bowiem przesiadujący na wieży strażnik, który miał z niej ogląd na całe Darłowo, znudzony robotą zaprosił do siebie krawczyka i szewca, by pograć z nimi w karty. Krawczyk ciągle przegrywał, po kolejnej nieudanej karcianej potyczce zaklął: „Niech mnie diabli porwą, jeśli teraz nie wygram” i… przegrał. Wtem zapukał do pokoju na wieży nieznajomy gość w ciemnej szacie dziwnego kroju. Przysiadł się do stołu i grać z towarzystwem zaczął. Raz za razem wygrywał. Krawczyk upuścił kartę, by pod pozorem jej podniesienia zajrzeć kompanowi w karty. Gdy schylił się pod stół i ujrzał, iż nieznajomy zamiast nóg ma czarne, koźle kopyta, przerażony wymamrotał znaną mu z dzieciństwa formułkę: „Na ziarenko gorczycy, na kąkol w pszenicy, na szczurzym sadle zjeżdżaj diable”. Gdy tylko ucichły jego słowa, dziwny gość zniknął nagle, zostawiając po sobie kłąb dymu. Goście strażnika spanikowani uciekli także i więcej kościelnej wieży odwiedzać nie chcieli. Ale diabeł chce i przemyślnie zamienia się w sowę. Mądrala. Liczy może, że uda mu się zabrać ze sobą krawczyka.

    Komentarze
    Imię i nazwisko / nick:


    Brak wpisów.




lastminute - Bałtyk - zapraszamy na Weekend Majowy - lastminute